Życie

 

Gdy serce zamiera...

Ze strachu, cierpienia...

Zamykam oczy... nie słyszę nic,

A ono się toczy... Dalej. Beze mnie.

Zaczekaj chwilę! Chce mi się pić...

 

Ściska mnie w gardle.

Sięgam po wodę.

Bulgocze w kranie. Ręka mi drży.

A ty spokojnie szykujesz śniadanie...

Nie dla mnie. Dla niej. Przekleństwo dni.

 

Wybiegam na balkon.

Wiruje i boli... słoneczne światło...

Jeszcze się tli... okruszek życia.

Wciągam powietrze. Wstrzymuję oddech...

Brakuje mi sił.

 

Nie będę walczyć...

Wciąż ściska mnie w gardle.

Wybrałeś życie, w nim nie ma mnie.

Jest opcja dla ciała - godzinna... nie cała...

Rozpadam się, wątpię... lecz mówię: Nie.

 

Zostanę jeszcze. Nie.

Nie tym razem.

Opadam na progu. Dam radę żyć.

Nie. Nie w banale, pogardzie i wstydzie. 

 

Sięgam w głąb siebie, by sobą być.